Za murami ZK

Miłość to nie zawsze śmiech, ale i łzy...To nie zawsze szczęście ale i tęsknota...Teraz to kraty, a za nimi Ty...W mym sercu na krzyk budzi się ochota...Czekając na Ciebie mój ukochany...Miłością przebijam wysoki mur... Abym mogła Cię już mieć przy sobie...I razem z Tobą dotknąć szczęścia chmur...

#1 2018-11-06 18:29:43

 Countess

http://i58.tinypic.com/4rfewy.jpg

Zarejestrowany: 2018-11-01
Posty: 141

Widzenie z osobą niepełnosprawną

Witajcie, nie znalazłam żadnej wypowiedzi na forum, ale liczę na to, że jest wśród nas osoba, która zetknęła się z problemem widzeń ż osobą odwiedzającą,  która ma jakąś niepełnosprawnosc.
Chodzi mi głównie o niepełnosprawność intelektualną.  Wyobraźmy sobie taką sytuację. Skazany wychowuje dziecko z niepełnosprawnością, autystyczne.  Dziecko funkcjonuje dość specyficznie,  nadwrazliwe sensorycznie,  nie potrafi za długo czekać.
Jest tak przywiązane do ojca, że jego funkcjonowanie dramatycznie się pogarsza pod jego nieobecność..
Zastanawia mnie kilka kwestii:
1. Wejście na normalne widzenie nie wchodzi w grę, bo dziecko mogłoby na przykład śmiechem przeszkadzać innym, poza tym nie da  rady czekać w kolejce (można to jakoś ominąć?)
2. Czy w takiej sytuacji można od razu wnioskować o widzenie bezdozorowe (intymne) żeby dziecko mogło się zobaczyć z ojcem?

Wiem, że taka sytuacja nie jest powszechna,  dodam jeszcze, że mąż nie jest biologicznym ojcem córki, ale wychowuje ją i ona nie widzi świata poza nim i tym, jak jej ojciec odszedł, bo nie był w stanie sobie poradzić z tym, że mając takie dziecko jest "Skazany na minimum". Dziecko bardzo dużo przeszło, chciałabym żeby jak najdelikatniej przeszła czas, gdy człowiek, którego kocha najbardziej będzie w ZK (odwieszony wyrok za stare sprawy).


Twoja miłość, to jedyna rzecz na świecie, która nie boli.

Offline

#2 2018-11-07 14:10:38

 patiwu91

http://i58.tinypic.com/4rfewy.jpg

Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 597

Re: Widzenie z osobą niepełnosprawną

Countess. W prawdzie nie ma chyba zadnych przepisow regulujacych takie kwestie. Jednak wszedzie pracuja ludzie. Moze warto napisac do dyrektora o tzw ulge w postaci widzenia bez dozoru. Opisac sytuacje i czekac na odpowiedz.
Jak nasza corka byla malenka ( zaczelysmy jezdzic do taty gdy mala miala 3 tyg) to dostawalismy raz w miesiacu ulge wlasnie w postaci takiego widzenia.
A co do samego oczekiwania na nie. Moze bylaby mozliwosc przedstawienia sytuacji przy samej rejestracji. Lub np. Przyjezdzanie na wyznaczona godzine? Co zaklad to obyczaj wiec na te pytania odpowiedzi najlepiej szukac u samego zrodla.


https://www.suwaczki.com/tickers/4b9afw2zbbi56g5s.png

Offline

#3 2018-11-08 09:53:24

 Countess

http://i58.tinypic.com/4rfewy.jpg

Zarejestrowany: 2018-11-01
Posty: 141

Re: Widzenie z osobą niepełnosprawną

patiwu91 dzięki za odpowiedź.  Jasne, że będziemy rozpoznawać teren i próbować,  ile się da po prostu dobrze jest pogadać o wspólnych doswiadczeniach,  a mam świadomość, że to nie jest codzienna sytuacja. Jak już to przejdę,  to będę opisywać, może komuś się przyda.


Twoja miłość, to jedyna rzecz na świecie, która nie boli.

Offline

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
co dropi w v1 figury akrobatyczne dwa miesiace po rozstaniu nie dzwoni pochwa z rekawiczki Odeszla mimo ze kocha czy zateskni