Za murami ZK

Miłość to nie zawsze śmiech, ale i łzy...To nie zawsze szczęście ale i tęsknota...Teraz to kraty, a za nimi Ty...W mym sercu na krzyk budzi się ochota...Czekając na Ciebie mój ukochany...Miłością przebijam wysoki mur... Abym mogła Cię już mieć przy sobie...I razem z Tobą dotknąć szczęścia chmur...

#1 2013-03-14 19:59:38

 madzik7255

http://s12.rimg.info/bd5f2aa2b30b7e6d82bc54ab7e265e1f.gif

Skąd: Kujawsko-pomorskie
Zarejestrowany: 2013-03-13
Posty: 70

Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Hmmm, dziewczyny a jak chciałabym spotkać się na rozmowę w sprawie mojego P. z wychowawcą lub dyrektorem to jak mogę sformułować takie pismo ??


Za nami  7 chudych lat teraz wszystko ma inny smak

                      DOCZEKANA  26.09.2016

Offline

#2 2013-03-14 20:28:40

 Młoda Lala

http://i58.tinypic.com/4rfewy.jpg

46086769
Skąd: gdzieś w krainie szczęścia
Zarejestrowany: 2013-02-19
Posty: 24

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Madzik nie wiem jak u Twojego w zk ale żebym ja i mojego mama mogły spotkać się z wychowawcą to D musiał pisać pismo że zgadza się na to aby odbyła się rozmowa na jego temat i że na tej rozmowie może być jego mama i ja.
Więc raczej to on musi takie pismo napisać


http://elapso.pl/suwaczek/Marii/000000/FFFFFF/FFFFFF/FFFFFF/11069.png
Do szybkiego zobaczenia.. listopad 2010 do listopad 2019 ;/

Offline

#3 2013-03-15 06:59:14

kasiajjj

http://i58.tinypic.com/4rfewy.jpg

Zarejestrowany: 2013-02-19
Posty: 683

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Madzik u nas, żeby porozmawiać z dyrektorem/wychowawcą wystarczy przyjść do ZK w godzinach ich urzędowania. Gdy nie byłam żoną - pytano M czy zgadza się na udostępnianie informacji o nim.
Są ZK gdzie nie ma w ogóle możliwości rozmowy z wychowawcą, a jedynie z dyrektorem.
Co ZK to obyczaj, najlepiej będzie jak Twój narzeczony zorientuje się w temacie albo sama zadzwoń do ZK i zapytaj się po prostu w jaki sposób można umówić się na wizytę z Dyrektorem.


od 18.07.2011

Offline

#4 2013-03-15 07:00:47

 nikka04

http://s12.rimg.info/bd5f2aa2b30b7e6d82bc54ab7e265e1f.gif

36615071
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2013-02-19
Posty: 73

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Madzik umówić na rozmowę z Dyr. zk możesz się telefonicznie.


Spełniło się długo wyczekiwane marzenie

Offline

#5 2013-03-15 10:34:47

Anonymous

Gość

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

na stronie sw.gov.pl są informacje odnośnie każdego zk/aś i tam są również informacje w jakich godzinach i dniach dyrektor przyjmuje interesantów,wystarczy pojechać wypełnić na bramię kartkę,z kim się chce rozmawiac i w sprawie kogo,poczekac chwilkę i wchodzimy na rozmowę

#6 2013-04-09 19:46:03

Orleanska

Gość

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Cześć! jestem tu nowa,dopiero dziś w nocy znalazłam to forum.Mój misiaczek siedzi od 9m a od miesiąca jest w Potulicach i tak się zastanawiam czy rozmowa z wychowawcą  lub z dyrekcja może pomóc mojemu kochanemu?

#7 2013-04-10 00:36:52

 Barbie

http://s12.rimg.info/bd5f2aa2b30b7e6d82bc54ab7e265e1f.gif

Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2013-03-22
Posty: 479

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

A o czym chcesz rozmawiać? To jest podstawowe pytanie. Przede wszystkim pomoc mu może tylko i wyłącznie to jak on sobie ogarnie to życie w ZK. Tam jest inne życie, inne są obyczaje. Twoje rozmowy mogą pomoc jedynie w konkretnych sytuacjach np. przeniesienie, ulga zamiast nagrody, przepustki itp. Chociaż zainteresowanie osadzonym też jest brane pod uwagę.
Tylko jest jeszcze jedna kwestia... Czasem rozmowa z wychowawca/ dyrektorem może wręcz zaszkodzić, ale jak wiadomo wszystko zależy na jakiego człowieka się trafi. Jeśli to będzie (mówiąc niegrzecznie) kawał k... resztę dziada to niewiele zdziałasz, nawet zaszkodzisz. Jeśli osoba ta będzie człowiekiem - to już inna bajka...


"Sprawiedliwość jest to istota teoretyczna, wcielona w zbiór indywiduów zmieniających się bez ustanku, których dobre intencje i pamięć są, jak one, niezmiennie wędrowne"

- Honoré de Balzac

Offline

#8 2013-08-20 21:33:03

justine26

Gość

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Witam, moze ktoras z was spotkala sie z taka sytuacja i bedzie mogla mi doradzic. mianowicie ostatnio bylam w zk   w ktorym przebywa moj narzeczony na rozmowie z wychowawca, jednak wyniknely pewne nowe okolicznosci w sprawie mojego narzeczonego i chcialam porozmawiac jeszcze raz z wychowawca, jednak przez telefon nie chcial udzielic mi wszystkich informacji i powiedzial, ze potrzebne bedzie upowaznienie mojego narzeczonego, do tego, zebym mogla uzyskiwac informacji na jego temat. ( jak bylam w piatek na rozmowie z wychowawca to nic nie mowil, ze bedzie potrzebne jakies upowaznienie, a dzis nagle go wymaga), a wiec moje pytanie brzmi czy narzeczony ma napisac takie upowaznienie i dac wychowawcy badz dyrektorowi czy ma je napisac i za zgoda wychowawcy wyslac mi ? zebym to ja je miala przy sobie jak tam pojadę ? proszę o pomoc, z gory dziekuje

#9 2013-08-21 01:46:50

 Barbie

http://s12.rimg.info/bd5f2aa2b30b7e6d82bc54ab7e265e1f.gif

Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2013-03-22
Posty: 479

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Nigdy nie słyszałam o upoważnieniach, ale...
W naszym kraju można się wszystkiego spodziewać.

W sumie też się nie dziwię, w końcu ochrona danych osobowych i każdy obawia się o swój tyłek. Nawet w przychodniach wymagają, aby pisać oświadczenia, że wyrażam zgodę na poinformowanie kogoś z rodziny o moim stanie zdrowia - to tak podobnie jak informacje o osadzonym...

Nic mu się nie stanie jak napisze kilka słów, że oświadcza, iż wyraża zgodę na poinformowanie Ciebie o jego zachowaniu itd


"Sprawiedliwość jest to istota teoretyczna, wcielona w zbiór indywiduów zmieniających się bez ustanku, których dobre intencje i pamięć są, jak one, niezmiennie wędrowne"

- Honoré de Balzac

Offline

#10 2013-08-24 15:46:44

 BeCiA

http://i58.tinypic.com/4rfewy.jpg

36806510
Zarejestrowany: 2013-05-27
Posty: 23

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Dziewczyny , bo ja mam takie pytanko chodzicie od czasu do czasu do wychowawcy i pytacie o zachowanie swoich łobuzów ?


http://elapso.pl/suwaczek/Becia/E682FF/171717/1F1F1F/1F1F1F/14223.png

Offline

#11 2013-08-24 15:56:47

kasiajjj

http://i58.tinypic.com/4rfewy.jpg

Zarejestrowany: 2013-02-19
Posty: 683

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Becia ja rozmawiałam z wychowawcą parę razy ale to raczej szłam w jakiejś sprawie, a przy okazji pytałam się o zachowanie. Jak masz jakieś wątpliwości, chciałabyś się czegoś dowiedzieć, to mozesz śmiało iść. Tylko u nas jest tak, że osadzony musi podpisać zgodę na udzielenie danej osobie informacji na jego temat.


od 18.07.2011

Offline

#12 2013-08-24 15:56:54

CzArNa MaMbA

http://s12.rimg.info/bd5f2aa2b30b7e6d82bc54ab7e265e1f.gif

Zarejestrowany: 2013-02-19
Posty: 156

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Becia ja jeździłam tylko przy okazji przepustek i wtedy pytałam o wszystko co chciałam,ale generalnie rzecz biorąc jechałam,bo była taka potrzeba.


DOCZEKANA od 15.10.2014.

Offline

#13 2013-08-24 22:02:00

lola633

http://i58.tinypic.com/4rfewy.jpg

Zarejestrowany: 2013-08-23
Posty: 11

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Nie rozumiem wychowawca nie chciał Ci udzielić informacji o twoim narzeczonym  ? Tyle razy bylam już na rozmowie u wychowawcy że następnym razem to na Ty przejdziemy ale oni caly czas mówią jedno i to samo ja wiem z góry co powie a w rzeczywistości jest inaczej .Pozdrawiam

Offline

#14 2013-08-24 22:55:51

 malami

http://s12.rimg.info/bd5f2aa2b30b7e6d82bc54ab7e265e1f.gif

Skąd: Tam gdzie Ty,tam i my. Sercem
Zarejestrowany: 2013-08-24
Posty: 65

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

U nas chłopak mój nie pisał żadnej zgody na to aby mi jakiekolwiek informacje podali.
Jak chce się czegoś dowiedziec, kontaktuje się z Dyrektorem umawiam się z nim na dany dzień przyjeżdzam i odpowiada na wszystkie moje pytania.


http://elapso.pl/suwaczek/Becia/FF2B79/0D0D0D/000000/000000/14224.png

Offline

#15 2013-08-24 23:52:16

 Gosiaa

http://s12.rimg.info/bd5f2aa2b30b7e6d82bc54ab7e265e1f.gif

Zarejestrowany: 2013-02-20
Posty: 961

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Justine upoważnienie musi napisać Twój Łobuz i przekazać wychowawcy, by ten mógł Ci udzielić informacji. U Nas w zk też są takie upoważnienia, czy raczej oświadczenia, w których wyrażają zgodę na udzielanie informacji żonie/konkubinie, matce itp. - musi tam napisać konkretnie komu.
A przez telefon wiadomo - żadnej informacji nie udzielą, a jak już to bardzo skromnych.


"Nadzieja zgubną jest koleżanką."
Szczęście uleciało w dal...

Offline

#16 2013-08-25 09:38:11

kasiajjj

http://i58.tinypic.com/4rfewy.jpg

Zarejestrowany: 2013-02-19
Posty: 683

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

U nas też są upoważnienia - na specjalnym druku z ZK. Mój mąż musiał podpisać taką zgodę przed moją rozmową z wychowawcą.


od 18.07.2011

Offline

#17 2014-04-10 18:57:38

 Zauroczona88

http://i58.tinypic.com/4rfewy.jpg

Zarejestrowany: 2014-04-10
Posty: 62

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Ale Wy piszecie o tymczasowo aresztowanych czy o więżniach?bo gdy dzwoniłam do aresztu i chciałam sie dowiedzieć czegoś o moim TA to kategorycznie nie chcieli mi udzielić żadnej informacji tłumacząc że o tymczasowo aresztowanych nie mogą nic powiedzieć nawet gdy chciałam przyjść tam osobiście.Więc niewiem czy takie upoważnienie od męża może coś zmienić?


http://elapso.pl/suwaczek/Minie/000000/FFFFFF/FFFFFF/FFFFFF/15323.png
http://elapso.pl/suwaczek/Minie/000000/FFFFFF/FFFFFF/FFFFFF/20214.png

Offline

#18 2014-04-10 19:01:26

 Maleństwo

http://i50.tinypic.com/k24hz.gif

Skąd: Pomorze,blisko morze :)
Zarejestrowany: 2013-02-19
Posty: 874

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Zauroczona88 rozmowa tyczy się już skazanych. Niestety jest tak jak piszesz że jeśli jest TA to niczego nie powiedzą.

Offline

#19 2014-04-10 19:08:52

 Zauroczona88

http://i58.tinypic.com/4rfewy.jpg

Zarejestrowany: 2014-04-10
Posty: 62

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Maleństwo dziękuję za odpowiedz. Trochę się łudziłam że może coś to zmieni ale cóż- byłoby to za proste.


http://elapso.pl/suwaczek/Minie/000000/FFFFFF/FFFFFF/FFFFFF/15323.png
http://elapso.pl/suwaczek/Minie/000000/FFFFFF/FFFFFF/FFFFFF/20214.png

Offline

#20 2014-04-10 23:21:23

kasiajjj

http://i58.tinypic.com/4rfewy.jpg

Zarejestrowany: 2013-02-19
Posty: 683

Re: Rozmowa z dyrektorem/wychowawcą osadzonego

Tzn to nie jest tak do końca, jeśli chodzi o TA. Można iśc do wychowawcy/dyrektora porozmawiać np. o opinii, czy transporcie po skończeniu aresztu, bądź gdy zdarzają się ogólnie ujmując sytuacje wyjątkowe. Ja miałam takie wizytacje klika razy, gdy mąż miał areszt.
Natomiast trzeba pamiętać, że w tym przypadku organem dysponującym jest prokuratura/sąd.

Tu są linki do wątków odnośnie TA
http://www.zamuramizk.pun.pl/viewtopic.php?id=83
http://www.zamuramizk.pun.pl/viewtopic.php?id=175


od 18.07.2011

Offline

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
husky obroza czy kolczatka CLLAS Europa vaujew kody do gta citi www.eit.pun.pl